Mr. Grummel Pobierz aplikację
← Lista blokad
WIDEO PORADNIK BLOKOWANIA

Jak zablokować Vimeo, gdy to research, nie rekomendacje, cię wciąga

Nie ma tu agresywnego kanału zaangażowania. Króliczą norą jest zwykle portfolio albo projekt, nie algorytm.

O Vimeo warto powiedzieć uczciwie od razu: nie jest zbudowane tak jak reszta tej listy. Kieruje się do twórców, filmowców i niewielkich odbiorców oglądających świadomie, bez agresywnie dostrojonego kanału rekomendacji, który napędza większość innych aplikacji na tej liście. Jeśli szukasz sposobu, jak je zablokować, przyciąganie jest prawdziwe, ale to cichsze, inaczej ukształtowane przyciąganie niż kanał algorytmiczny.

Co naprawdę utrudnia zamknięcie Vimeo

Nawyk zwykle zaczyna się jako uzasadniony research — oglądanie portfolio, sprawdzanie pracy klienta, kliknięcie linku ze strony kogoś innego — i dryfuje w bok, w przeglądanie archiwum reżysera lub studia z prawdziwej ciekawości, nie przez żaden silnik rekomendacji, który by cię tam pchał. Ponieważ treść jest zwykle bardziej dopracowana i wypolerowana niż typowy krótki klip, pojedynczy film to większe zobowiązanie czasowe, niż wygląda, a podążanie za powiązaną twórczością tego samego twórcy jest dużo bardziej świadomą, samodzielnie kierowaną króliczą norą niż podaną algorytmicznie. Jest tu też problem kontekstu zawodowego, znany z LinkedIn: otwarcie Vimeo z powodów „zawodowych" nie uruchamia tej samej samoobserwacji co aplikacja wyraźnie rozrywkowa.

Wbudowana droga na iPhonie i gdzie zawodzi

Limit aplikacji w Czasie przed ekranem na iOS działa dla Vimeo tak samo jak dla każdej innej aplikacji: ostrzeżenie, ekran blokady, jeden przycisk „Zignoruj limit na dziś", który usuwa go jednym dotknięciem, wymagając jedynie kodu Czasu przed ekranem, który sam ustawiłeś i znasz. Ponieważ korzystanie z Vimeo jest często naprawdę związane z pracą, zniesienie limitu przychodzi tu z niezwykle przekonującym uzasadnieniem, co ułatwia zignorowanie limitu nawet wtedy, gdy sesja po cichu wyrosła poza swój pierwotny cel.

Wbudowana droga na Androidzie i gdzie zawodzi

Licznik aplikacji w Cyfrowej równowadze wygasza ikonę Vimeo po osiągnięciu limitu i oferuje dodatkowy czas w chwili, gdy go dotkniesz, do dostosowania lub usunięcia w Ustawieniach, kiedy tylko zechcesz. Ta sama luka co na iPhonie: licznik nie potrafi odróżnić przeglądu materiałów klienta, który faktycznie był potrzebny, od następującej po nim godziny przeglądania archiwum filmowca, i nie ma sposobu, by zapytać, co faktycznie się dzieje, zanim czas już zostanie wydany.

Kanał zbudowany, by utrzymać twoją uwagę, łatwo obwinić. Nawyk zbudowany z twojej własnej ciekawości jest dużo trudniejszy do zauważenia, gdy się dzieje, właśnie dlatego, że od środka nic w nim nie wygląda na manipulację.

Co się zmienia, gdy opłatą są trzy pytania

Opłata Mr. Grummla nie potrzebuje, by Vimeo było manipulacyjne, żeby okazać się przydatna przeciw niemu — trzy pytania stoją przed otwarciem aplikacji bez względu na to, czy czeka pięciominutowe sprawdzenie w pracy, czy samodzielnie kierowana króliczą nora researchu. Odpowiadanie na nie kosztuje kilka minut prawdziwego namysłu, co daje wystarczająco dużo miejsca, by zauważyć, kiedy „sprawdzenie jednej rzeczy" zdążyło już zamienić się w przeglądanie, bo nawyk zbudowany na twojej własnej ciekawości to dokładnie ten rodzaj, który najbardziej korzysta na przerwaniu przed rozpoczęciem, nie w połowie.

Realistyczny dzień

Teraz: link do pracy otwiera Vimeo, a przeglądanie innych filmów studia następuje naturalnie, bez wyraźnego momentu, w którym faktyczne zadanie się skończyło, a przeglądanie zaczęło — godzinę później przegląd dla klienta jest dawno skończony, a ty jesteś trzy niepowiązane portfolia dalej, nie potrafiąc wskazać, kiedy dokładnie to się stało. Gdy opłata jest już wprowadzona: to samo otwarcie napotyka najpierw trzy pytania. Sprawdzenie w pracy nadal się odbywa, bez przeszkód. Przerwany zostaje dryf, który następuje potem — musi teraz przetrwać kilka minut prawdziwego namysłu, zanim się zdarzy, oddzielnie od tego, co uzasadniało pierwsze otwarcie.

Najpierw iPhone. Android tuż za nim.
Zapisz mnie na listę oczekujących