Mr. Grummel Pobierz aplikację
← Wszystkie poradniki
PORADNIK 7 MIN CZYTANIA

Jak ograniczyć powiadomienia

Odruch, by po prostu wszystko wyłączyć, jest zrozumiały, ale rzeczywiste badania wskazują na coś bardziej konkretnego: pogrupowane, przewidywalne powiadomienia biją zarówno stałe przerywanie, jak i całkowitą ciszę.

Odpowiedź potwierdzona dowodami to nie „wyłącz jak najwięcej powiadomień” — to konkretnie grupowanie ich w niewielką liczbę przewidywalnych okien sprawdzania w ciągu dnia, zamiast albo stałego dostarczania w czasie rzeczywistym, albo pełnej ciszy. Randomizowany eksperyment terenowy (Fitz i in., 2019, Computers in Human Behavior, N=237) wykazał, że grupowanie powiadomień do trzech razy dziennie poprawiało uwagę, produktywność, nastrój i poczucie kontroli z umiarkowaną wielkością efektu w porównaniu do normalnego dostarczania w czasie rzeczywistym — ale, co warte odnotowania, grupowanie powiadomień co godzinę niemal nie różniło się od zwykłego użytkowania, a całkowite wyłączenie powiadomień wywoływało więcej lęku i FOMO niż warunek grupowany. To konkretna częstotliwość, a nie tylko ogólny pomysł „mniej powiadomień”, jest tym, co faktycznie potwierdzają badania. Warto być precyzyjnym w tej kwestii, ponieważ „wyłącz powiadomienia” powtarza się tak często jako ogólnikowa rada, że bardziej precyzyjna, lepiej potwierdzona wersja — grupuj, nie wyciszaj — łatwo gdzieś się gubi.

Mechanizm: dlaczego grupowanie działa lepiej niż cisza czy stałe dostarczanie

Stałe dostarczanie powiadomień w czasie rzeczywistym przerywa cokolwiek robisz w nieprzewidywalny sposób, a osobne badania nad kosztem przerwania (Iqbal & Horvitz, 2007, CHI) wykazały, że wznowienie zadania po takim przerwaniu zajmuje rzędu dziesięć do piętnastu minut — realny, zmierzony koszt, a nie niepotwierdzona liczba „23 minut”, która krąży szeroko w sieci, ale wywodzi się z niepublikowanego cytatu z wywiadu, a nie z jakiegokolwiek rzeczywistego badania. Pełna cisza z kolei usuwa koszt przerwania, ale zastępuje go niepewnością co do tego, co się przegapia, a badanie Fitz i in. wykazało, że wywołuje to więcej lęku niż przewidywalny harmonogram sprawdzania. Grupowanie trafia dokładnie w tę wąską ścieżkę: nie jesteś przerywany nieprzewidywalnie, ale też dokładnie wiesz, kiedy następnym razem zobaczysz to, co czeka, co usuwa niepewność stworzoną przez ciszę, nie wprowadzając ponownie kosztu stałego przerywania. To tłumaczy też powszechne doświadczenie, o którym mówią ludzie po dłuższym okresie pełnej ciszy: uporczywy, niski poziom lęku o to, co może czekać, niezwiązany z niczym faktycznie pilnym — co, jak sugerują badania nad grupowaniem, tak naprawdę nie dotyczy samych powiadomień, tylko niepewności, którą tworzy całkowity brak informacji. Warto zauważyć ten wzorzec u siebie samego wprost — krótki okres ulgi zaraz po wyciszeniu wszystkiego, po którym po kilku godzinach pojawia się uporczywy niepokój — bo rozpoznanie tego jako przewidywalnej, zbadanej reakcji, a nie osobistej porażki, ułatwia wybranie następnym razem grupowania zamiast pełnej ciszy.

Jak faktycznie skonfigurować grupowanie na telefonie

Na iOS tryby Focus można skonfigurować z harmonogramem (Ustawienia → Focus), który wycisza wszystko poza wyraźną listą dozwolonych podczas ustalonych godzin, skutecznie tworząc pogrupowane okna, jeśli ręcznie sprawdzasz powiadomienia w momentach, gdy Focus się wyłącza. Na Androidzie Digital Wellbeing nie ma dedykowanej funkcji grupowania pod tą nazwą, ale podobnie zaplanowany tryb Nie przeszkadzać, w połączeniu ze świadomym sprawdzaniem powiadomień o ustalonych porach zamiast w momencie ich napływania, daje ten sam efekt. Osobne badanie CHI (Iqbal & Bailey, 2008) wykazało, że dostarczanie powiadomień w naturalnych „punktach przełomowych” zadania — zamiast w jego trakcie — niezależnie zmniejszało opóźnienie wznowienia i frustrację, co sugeruje, że nawet w obrębie okna grupowania, dopasowanie sprawdzania do naturalnej przerwy (po skończeniu maila, między spotkaniami), a nie do arbitralnej godziny zegarowej, dodatkowo wzmacnia korzyść. Warto eksperymentować z dokładną liczbą okien sprawdzania, zamiast zakładać, że trzy są uniwersalnie optymalne — badanie Fitz i in. testowało konkretnie trzy razy dziennie, i choć to rozsądny, potwierdzony dowodami punkt wyjścia, indywidualne prace i życia różnią się na tyle, że pewna korekta wokół tej bazowej wartości jest uzasadniona. Na obu platformach warto też, gdzie to możliwe, wyciszać poszczególne rozmowy lub wątki zamiast całych aplikacji, ponieważ pełne wyciszenie aplikacji może przypadkiem złapać razem z rutynowymi wiadomościami także tę jedną naprawdę ważną.

Co naprawdę wyciszać, a co grupować

Nie każde powiadomienie zasługuje na to samo traktowanie. Wiadomości z małej, naprawdę ważnej listy dozwolonych — rodzina, przełożony, system dyżurowy — rozsądnie jest zostawić na dostarczanie w czasie rzeczywistym, ponieważ grupowanie czegoś wrażliwego na czas mija się z celem; kategoria powiadomień Time Sensitive w iOS istnieje właśnie z myślą o tym rozróżnieniu. Wszystko inne — media społecznościowe, gry, większość marketingowych powiadomień na poziomie aplikacji, liczniki plakietek dla aplikacji, z których nie potrzebujesz aktualizacji na żywo — to rozsądny kandydat do grupowania lub całkowitego usunięcia, ponieważ powyższe badania nie wykazały żadnego istotnego kosztu dla samopoczucia z ograniczania konkretnie powiadomień o niskiej wartości, jedynie z bezkrytycznego eliminowania wszystkich powiadomień, w tym tych, które dają realne poczucie kontaktu czy kontroli. Warto też okresowo wracać do listy dozwolonych, ponieważ to, co liczyło się jako pilne rok temu — konkretny projekt, konkretna relacja — często się zmienia, a nieaktualna lista albo przepuszcza rzeczy, które już nie wymagają uwagi w czasie rzeczywistym, albo, równie często, przeoczy coś, co stało się naprawdę ważne od czasu ostatniej aktualizacji. Przydatnym okresowym sprawdzeniem jest po prostu przejrzenie pełnej listy ustawień powiadomień aplikacja po aplikacji raz na kilka miesięcy, ponieważ aplikacje trafiają na telefon znacznie częściej, niż aktywnie przegląda się ustawienia powiadomień, a uprawnienia przyznane od niechcenia podczas wdrażania mają tendencję do niezauważonego narastania.

Gdzie w tym wszystkim jest Mr. Grummel

Grupowanie zajmuje się przychodzącymi przerwaniami — powiadomieniami napływającymi z zewnątrz — podczas gdy Mr. Grummel zajmuje się osobnym zachowaniem, jakim jest samodzielne otwieranie aplikacji, bez udziału jakiegokolwiek powiadomienia; oba mechanizmy działają na różnych połówkach tego samego, leżącego u podstaw problemu i nie zastępują się nawzajem. Ponieważ oba mechanizmy zajmują się naprawdę osobnymi częściami tego samego ogólnego problemu, korzystanie z obu naraz — pogrupowanych powiadomień i blokady opartej na tarciu dla otwarć zainicjowanych samodzielnie — pokrywa więcej terenu niż każdy z nich osobno. Skonfigurowanie obu naraz, zamiast jednego po drugim, pozwala uniknąć częstego doświadczenia naprawienia przychodzących przerwań tylko po to, by odkryć, że samodzielnie zainicjowane otwarcia były przez cały czas większym problemem.

Sources

  1. Fitz, N., Kushlev, K., Jagannathan, R., Lewis, T., Paliwal, D. & Ariely, D. (2019). "Batching smartphone notifications can improve well-being." Computers in Human Behavior, 101, 84–94
  2. Iqbal, S.T. & Bailey, B.P. (2008). "Effects of Intelligent Notification Management on Users and Their Tasks." CHI 2008
Mr. Grummel jeszcze nie wystartował — dołącz do listy oczekujących, a napiszemy do Ciebie e-mailem, gdy tylko to nastąpi.
Dołącz do listy oczekujących