Mr. Grummel Pobierz aplikację
← Lista blokad
MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE PORADNIK BLOKOWANIA

Jak zablokować Tumblra, gdy wciągają cię tagi, nie algorytm

Łańcuch repostów bez algorytmu do obwinienia — tylko tagi i jeszcze jeden post w wątku.

Tumblr jest wyjątkiem na tej liście w jeden konkretny sposób: jego tablica historycznie opierała się bardziej na chronologicznych postach obserwowanych blogów i śledzonych tagach niż na algorytmie rekomendacji dostrojonym pod zaangażowanie, decydującym, co zobaczysz dalej. To kusi, by założyć, że Tumblr nie może mieć tego samego przyciągania co aplikacje algorytmiczne. Ma inne przyciąganie, zbudowane na łańcuchach repostów i skakaniu po tagach, i jest równie zdolne pochłonąć cały wieczór.

Co naprawdę utrudnia zamknięcie Tumblra

Łańcuch repostów pozwala pojedynczemu postowi gromadzić komentarze, dopiski i dygresje z dziesiątek różnych blogów przez miesiące lub lata, a czytanie go od góry oznacza przewijanie długiego, nieprzewidywalnego wątku cudzych reakcji przed dotarciem do dołu — struktura, która nagradza ciekawość, gdzie post już był, nie tylko to, co mówi. Przeglądanie oparte na tagach to komplikuje jeszcze bardziej: podążanie za jednym tagiem do powiązanych tagów, potem do konkretnego archiwum bloga, potem do własnych, powiązanych zainteresowań tego bloga, nie ma naturalnego punktu zatrzymania, bo każdy link to prawdziwe, nieukierunkowane odkrycie, a nie kolejna rzecz celowo podana przez kanał. A ponieważ platforma wciąż odbierana jest jako bardziej niszowa i społecznościowa niż największe aplikacje, jest mniej tej samoobserwacji w stylu „to jest doomscrolling", której zła reputacja innych aplikacji nauczyła ludzi zauważać w sobie.

Wbudowana droga na iPhonie i gdzie zawodzi

Limit aplikacji w Czasie przed ekranem na iOS działa dla Tumblra tak samo jak dla każdej innej aplikacji: ostrzeżenie, ekran blokady i jeden przycisk „Zignoruj limit na dziś", który natychmiast usuwa ograniczenie, zabezpieczony jedynie kodem Czasu przed ekranem, który sam ustawiłeś i znasz. To solidne narzędzie dla rodzica blokującego telefon dziecka. Na własnym urządzeniu osoba ustawiająca limit i osoba go przekraczająca to ta sama osoba — a nawyk, który nie wydaje się tym „złym" rodzajem przewijania, to łatwy nawyk, by zrobić sobie wyjątek.

Wbudowana droga na Androidzie i gdzie zawodzi

Licznik aplikacji w Cyfrowej równowadze wygasza ikonę Tumblra po ustawionym limicie i oferuje jego wydłużenie w chwili, gdy go dotkniesz, bez opóźnienia. Cała funkcja, licznik włącznie, jest do dostosowania lub usunięcia w Ustawieniach, kiedy tylko zechcesz, przez kogokolwiek trzymającego telefon — a na prywatnym urządzeniu to zawsze ta sama osoba, którą limit miał do czegoś przywiązać.

Tag nic ci nie poleca. Po prostu tam siedzi, cierpliwie, aż ciekawość wykona za darmo pracę algorytmu.

Co się zmienia, gdy opłatą są trzy pytania

Żeby przerwać przyciąganie Tumblra, Mr. Grummel nie musi udawać, że to kanał algorytmiczny — opłata stoi przed samą aplikacją, nie przed jakimkolwiek konkretnym silnikiem rekomendacji. Trzy pytania kosztują kilka minut prawdziwego namysłu bez względu na to, czy po drugiej stronie czeka kanał dostrojony pod zaangażowanie, czy tag, za którym poszedłeś z prawdziwej ciekawości trzy linki temu. To wystarczające tarcie, by odróżnić „chcę dalej czytać ten konkretny wątek" od „otworzyłem aplikację i zboczyłem", czego chronologiczna, wolna od algorytmu tablica sama w sobie wcale nie ułatwia rozróżnić.

Realistyczny dzień

Teraz: otwierasz Tumblra, żeby sprawdzić aktualizację jednego bloga, podążasz za użytym przez niego tagiem do trzech innych blogów, i godzinę później jesteś głęboko w archiwum, w którym nie miałeś powodu być. Gdy opłata jest już wprowadzona: to samo otwarcie napotyka najpierw trzy pytania. Niektóre dni odpowiadasz na nie i tak podążasz za tagiem — prawdziwa ciekawość ma prawo wygrać. Innego dnia te kilka minut namysłu wystarcza, by zauważyć, że jedna aktualizacja, którą miałeś sprawdzić, już zdążyła zamienić się w coś innego, i zamykasz aplikację właśnie w tym miejscu.

Najpierw iPhone. Android tuż za nim.
Zapisz mnie na listę oczekujących